


Płetwonurkowie z Lubuskiego Stowarzyszenia Płetwonurków (LSP) dokonali niebezpiecznego odkrycia w wodach jeziora Niesłysz. Na głębokości około ośmiu metrów odnaleźli niemiecki granatnik przeciwpancerny Panzerfaust z czasów II wojny światowej. Niewybuch, który wciąż posiadał ładunek wybuchowy i mechanizm spustowy, został bezpiecznie podjęty przez wojsko i zneutralizowany na poligonie.
Przypadkowe odkrycie podczas nurkowania
Do odnalezienia broni doszło podczas niedzielnego nurkowania grupy LSP. Pocisk leżał na dnie w odległości około 250 metrów od pomostu Ośrodka Wczasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Niesulicach, w kierunku ośrodka „Lumel” i plaży borowskiej.
Członkowie stowarzyszenia postąpili zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa – nie dotykali niebezpiecznego przedmiotu i natychmiast powiadomili policję. Ponieważ nurkowie realizowali rekreacyjne zejście pod wodę, nie dysponowali boją znakową, która pozwoliłaby na natychmiastowe, stałe oznaczenie pozycji pocisku na powierzchni akwenu.
Trudne poszukiwania i pomyłka z gaśnicą
Weryfikacja zgłoszenia przez policyjnych stermotorzystów początkowo nie przyniosła rezultatu. Funkcjonariusze sprawdzający wskazany rejon odnaleźli na dnie jedynie przerdzewiałą gaśnicę – jak się później okazało, policyjna łódź patrolowa została nieznacznie zniesiona przez wiatr i ekipa nurkowa minęła właściwą lokalizację.
We wtorek (1 września) członkowie Lubuskiego Stowarzyszenia Płetwonurków podjęli kolejną próbę zlokalizowania niewybuchu. Bartek Piela, który jako pierwszy zauważył obiekt podczas niedzielnego nurkowania, zdołał ponownie odnaleźć precyzyjne miejsce zalegania granatnika.
„Pomimo wyznaczonego na kompasie kursu odnalezienie w sumie niewielkiego przedmiotu na dnie tak dużego jeziora graniczy z cudem. To jak szukanie igły w stogu siana. Nawet przepływając od tego o dwa metry można było to przeoczyć. Na szczęście się udało” – relacjonuje Mirosław Olender ze Świebodzina, członek LSP odpowiedzialny za przygotowanie dokumentacji fotograficznej i filmowej z akcji.
Akcja wydobywcza i neutralizacja na poligonie
Po ponownym odnalezieniu Panzerfausta miejsce zostało dokładnie oznaczane boją, a do akcji wkroczyły powołane do tego służby państwowe. Skoordynowana operacja wydobycia odbyła się w środę (2 września). W działaniach wzięli udział:
- wojskowi płetwonurkowie-saperzy,
- policjant z Nieetatowej Grupy Rozpoznania Minersko-Pirotechnicznego,
- funkcjonariusz z patrolu wodnego na jeziorze Niesłysz.
Wojskowi specjaliści podjęli pocisk z głębokości ośmiu metrów i przetransportowali go na poligon wojskowy, gdzie został bezpiecznie zneutralizowany. Badania potwierdziły, że broń stanowiła realne zagrożenie, ponieważ jej ładunek bojowy oraz system inicjujący pozostawały sprawne.
Apel policji o bezpieczeństwo
W związku z tym wydarzeniem Komenda Policji przypomina o zasadach bezpieczeństwa w przypadku natknięcia się na przedmioty pochodzenia wojskowego:
- O każdym podejrzanym znalezisku należy niezwłocznie powiadomić najbliższą jednostkę policji.
- Niewybuchów pod żadnym pozorem nie wolno dotykać, przemieszczać ani podejmować prób ich samodzielnego demontażu.
- Niezachowanie ostrożności stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia znalazcy oraz osób postronnych.
Źródło: www.okolicenajblizsze.pl